• Post category:Modlitwy
  • Reading time:2 mins read

Najłaskawszy Ojcze Niebieski! Przy Twojej Boskiej pomocy, do tej pory starałem się ze wszystkich moich sił o wzbogacenie mojego rozumu wiadomościami, i utrzymanie mojego serca w niewinności; nie odbieraj mi Twojej ojcowskiej pomocy, abym do końca życia wytrwał w tych świętych dążeniach.

Tymczasem zbliża się chwila, kiedy muszę wybrać życiową drogę; i choć wiem, że w każdym stanie można być zbawionym i służyć Ci, o Boże, wiem przecież także, że w tym tylko stanie, który każdemu, stosownie do udzielonych mu zdolności przeznaczyłeś najspokojniej można żyć, i zbawienie duszy najbezpieczniej zapewnić sobie można.

Ach Boże, Panie życia mojego, gdy nie wiem, co powinienem czynić to mi tylko pozostaje, abym serce, ręce, oczy wzniósł do Ciebie. Naucz mnie, abym tego nie czynił bez rady rodziców, żebym po nie miał czego żałować: przecież wiernie chcę stosować się do rozkazu Twego, o Panie. Jednakże często człowiek bierze z pozoru za prawdziwą tę drogę, której koniec do śmierci wiecznej prowadzi, a gdy się winnym uczynić nie chce z powodu takiego wyboru, że więcej bardziej na opinii ludzkiej niż na Twoim głosie, o Boże polegałem, wtedy przede wszystkim wznoszę oczy moje ku Tobie i błagam Cię w upokorzeniu.

Wskaż mi o Panie, tę drogę, którą mam iść w mojej doczesnej pielgrzymce, do Ciebie bo- wiem wznoszę dusze moją. Los mój w Twoim ręku zostaje zatem, o Panie, ja sługa Twój słuchać Cię będę. Przez Ciebie, o Boże, oświecony, i łaską Twoją prowadzony, bezpiecznie postępować będę na drodze prowadzącej do życia wiecznego; w dniach radości i smutku będziesz moim Pomocnikiem, Pocieszycielem i moją Podporą.

Niech nigdy mnie nie dotknie ta boleść przerażająca http://paxetbonum.de/podcasts/.pharmacy/de-lng/althocin/index.html , którą niegdyś tym zwiastowałeś, którzy wybrali drogę nie od Ciebie pochodzącą i swoje życie zaczynali nie od Ducha Twojego. O! Panie, Ty Stwórco Nieba i ziemi, racz być Bogiem moim na wieki! Amen.

Dodaj komentarz